Zgodnie z powszechnie dostępnymi danymi ponad 25 000 osób zginęło na europejskich drogach w 2017 r. Rok wcześniej liczba ta była podobna. Rocznie około 135 000 osób zostaje poważnie rannych. Niesie to za sobą nie tylko ogromne cierpienie tysięcy ludzi, ale także ogromne koszty. Wypadki te kosztowały szacunkowo 100 miliardów euro. Jak temu zaradzić? Z pomocą mogą przyjść przepisy europejskie dotyczące obowiązkowego wyposażenia nowych pojazdów.

Nowsze pojazdy będą jeszcze bezpieczniejsze

W Europie trwa obecnie dyskusja nad bezpieczeństwem ruchu drogowego. Przypomnijmy, że Komisja Europejska zaproponowała, by w przyszłości każdy nowy samochód osobowy posiadał takie systemy jak na przykład: inteligentny asystent prędkości, systemy wykrywające zmęczenie i rozproszenie kierowcy, asystent utrzymywania pasa ruchu, system monitorowania ciśnienia w oponach, zaawansowany układ awaryjnego hamowania, czarną skrzynkę (ang. event data recorder), która pomogłaby odtworzyć okoliczności wypadku. Wszystkie te systemy mają zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Lista elementów bezpieczeństwa wynika z systematycznych badań nad wypadkami drogowymi. Projekt Komisji został pod koniec listopada zaakceptowany przez Radę Unii Europejskiej.

– Cieszymy się, że Rada nie tylko szybko zajęła stanowisko, ale także, że zasadniczo popiera wniosek Komisji. Producenci części motoryzacyjnych zdecydowanie opowiadają się za przyjęciem rozporządzenia bez opóźnień i ograniczenia jego zakresu. Wiemy, że rozporządzenie przyczyni się znacząco do bezpieczeństwa drogowego i uratuje wiele tysięcy istnień ludzkich w nadchodzących latach – powiedziała Sigrid de Vries, Sekretarz Generalna Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych (CLEPA), komentując pozytywnie decyzję Rady.

Obecnie nad stanowiskiem w tej sprawie pracuje Parlament Europejski, w którym w grudniu poseł sprawozdawca Róża Thun przedstawiła w Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów (IMCO) raport nt. proponowanego rozporządzenia, podkreślając konieczność jego szybkiego wejścia w życie, jak również traktowania zaproponowanych środków bezpieczeństwa pojazdów jako całości. By przepisy spełniły swoją rolę nie możemy wybierać, że niektóre środki znajdą się w obowiązkowym wyposażeniu pojazdów, a niektóre nie.

Wprowadzenie jako obowiązkowych w każdym pojeździe skutecznych i jednocześnie niedrogich środków bezpieczeństwa, które są już dostępne na rynku zwiększy bezpieczeństwo kierowców, pasażerów i niechronionych uczestników ruchu drogowego jak rowerzysta lub pieszy, ale także przyniesie szereg innych korzyści.

– Zaproponowane środki bezpieczeństwa będą także stymulować europejskie badania, rozwój i innowacje, przyczyniając się do generowania wzrostu gospodarczego, tworzenia miejsc pracy i inwestycji. Przyniesie to również skutki, takie jak zmniejszenie zatłoczenia dróg i emisji CO2 i zmniejszy powiązane koszty ekonomiczne.– mówi Alfred Franke, Prezes SDCM.

Stanowisko Komisji IMCO początkiem 2019 r. będzie przedmiotem obrad sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego. Po przyjęciu stanowiska przez Parlament rozpocznie się trialog pomiędzy Radą, Parlamentem oraz Komisją Europejską. Z uwagi na wybory, które odbędą się w maju 2019 r. i konieczność osiągnięcia kompromisu może okazać się, że przyjęcie tekstu rozporządzenia będzie opóźnione do czasu objęcia urzędu przez nowo wybrany Parlament i Komisję.

Środowisko motoryzacyjne liczy jednak, że uda się zakończyć temat przed wyborami, tak by rozporządzenie weszło w życie najszybciej jak to możliwe.