Reflektory LED uchodzą za najwydajniejsze dostępne na rynku oświetlenie. Korzystają z niego nabywcy aut, gdzie takie rozwiązanie zastosowano fabrycznie. Istnieje jednak sposób dający dostęp do tej technologii także właścicielom pojazdów z klasycznymi lampami halogenowymi. To retrofity LED, które są jednak nielegalne w myśl obowiązujących przepisów. Dlaczego? Zapytaliśmy o to przedstawicieli firmy OSRAM – jednego z największych dostawców oświetlenia samochodowego na pierwszy montaż oraz na rynek wtórny.

Nielegalne nie znaczy niebezpieczne – prawda leży pośrodku

Biorąc pod uwagę techniczny aspekt sprawy, retrofity LED da się zastosować w reflektorach głównych, przystosowanych fabrycznie do żarówek halogenowych. To oznacza, że pasują do trzonka. I nic więcej. Zdecydowana większość produktów dostępnych na rynku jest bardzo niskiej jakości. Montaż takiej lampy w reflektorze przystosowanym do żarówki halogenowej w 9 przypadkach na 10 będzie skutkować nieprawidłowym rozsyłem światła, co oznacza m.in. oślepianie jadących z przeciwka. Retrofity od uznanych producentów, wysokiej jakości, to efekt poświęconych nakładów na badania i rozwój. Jednak także ich, choć dobrze współpracują z odbłyśnikiem (potwierdzają to wyniki testów), są trwalsze i bardziej energooszczędne, nie można stosować na drogach publicznych. Dlaczego europejskie przepisy na to nie zezwalają?

Dopuszczenie retrofitów LED do legalnego stosowania wymaga kompleksowych zmian w obowiązującym prawie. Obecnie w reflektorach samochodowych montować można wyłącznie źródła światła, które były tam umieszczone fabrycznie i homologowane. Dlaczego tak jest i jakie są szanse na zmiany? Odpowiedzi na nasze pytania udzieliła Magdalena Bogusz z firmy OSRAM.

Witold Hańczka: Dlaczego przepisy homologacyjne dla retrofitów LED, umożliwiające ich stosowanie w zewnętrznych reflektorach nadal nie powstały? Czy ta kwestia jest obecnie w ogóle rozważana przez ustawodawców?

Magdalena Bogusz: Uzyskanie przez źródło światła homologacji oznacza, że zastosowanie go w każdym reflektorze posiadającym homologacje na dany typ źródła światła pozwoli nam uzyskać rozsył zgodny z wymaganiami określonymi w normach ECE. Kluczowe jest tu ścisłe dopasowanie źródła światła do układu optycznego w reflektorze samochodowym. Każda zmiana w położeniu żarnika żarówki halogenowej wprowadza drastyczną zmianę w efekcie, jaki obserwujemy na powierzchni drogi. Ponieważ projektanci reflektorów dopasowują budowę układu optycznego do źródła światła, nawet niewielkie odchyłki położenia żarnika powodują zmianę na gorsze. Budowa źródła LED znacząco odbiega od budowy źródła halogenowego, dlatego nie istnieje możliwość dokonania homologacji tych źródeł bazując na obecnych regulacjach. Stworzenie nowych regulacji, dopasowujących możliwości źródeł LED do wszystkich reflektorów, a właściwie układów optycznych, które są użytkowane na rynku jest bardzo wymagającym zadaniem, szczególnie jeżeli ma być zachowany bardzo wysoki poziom jakości, jaki obecnie jest zapewniany przez źródła halogenowe. Jest to zadanie bardzo trudne nie tylko ze względu na stopień skomplikowania, ale także ze względu na stale rozwijającą się technologię i możliwości. Dodatkowo wprowadzenie regulacji prawnej jest długotrwałym procesem wymagającym dokładnych i kompleksowych sprawdzeń zasadności zapisów, oznacza to, że zatwierdzenie przez ECE nowego produktu, takiego jak retrofity (zamienniki) LED, zajmuje „dość sporo czasu”.

Wśród kierowców pokutuje opinia, że skoro retrofity LED nie mają homologacji do użytkowania na drogach publicznych, to ich stosowanie jest niebezpieczne. Zapewne kojarzą to z niedawną, niebezpieczną modą na montowanie palników ksenonowych w miejsce żarówek halogenowych. Jaka jest prawda?

Brak regulacji wyznaczających standardy powoduje, że na rynku oświetleniowym możemy znaleźć produkty, które zostały zaprojektowane z myślą o prawidłowej współpracy z układem optycznym, jak i takie, w których jedynym elementem pasującym do reflektora jest trzonek. Takie produkty są bardzo niebezpieczne, ponieważ osiągają one bardzo wysokie luminancje (tzn. jaskrawość powierzchni świecącej) co w połączeniu z reflektorem może dać efekt w postaci takiego rozsyłu światła, który oślepi innych użytkowników drogi, a nawet doprowadzi do wypadku. Obecnie na drogach można zauważyć zwiększoną liczbę kierowców, którzy nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji i stosują tanie zamienniki LED źródeł halogenowych, które być może w niewielkim stopniu polepszają widoczność na drodze, ale bardzo mocno oślepiają kierowców z przeciwka. Firma OSRAM jako uznany producent, dostarczający produkty na pierwszy montaż dąży do spełnienia obecnych wymagań dotyczących źródeł halogenowych i wszystkie swoje produkty LED poddaje wymagającym testom, które sprawdzają, czy dany produkt będzie bezpieczny do zastosowania w samochodach.

Czy takie oświetlenie ma przewagę nad tradycyjnymi żarówkami? Czym się od nich różni?

Źródła (lampy) LED mają wiele zalet oraz możliwości w porównaniu do tradycyjnych źródeł żarowych. Podstawowymi parametrami, dla których źródła LED stały się atrakcyjne jest dłuższa trwałość oraz wyższa efektywność energetyczna. Następną zaletą jest możliwość uzyskania dowolnej temperatury barwowej, w tym wysokiej dającej charakterystyczne chłodno białe światło, które zwiększa kontrast i ułatwia zauważenie przeszkód czy znaków drogowych oraz nadaje samochodom nowoczesny wygląd. Zastosowanie świateł LED w światłach pomocniczych, takich jak światła stopu, światła pozycyjne, kierunkowskazy itp. zapewnia uzyskanie natychmiastowo pełnego strumienia świetlnego, co daje innym kierowcom więcej czasu na reakcję.

Zamienniki LEDriving® tradycyjnych źródeł halogenowych ze względu na wyższą efektywność energetyczną zużywają znacznie mniej energii niż tradycyjne lampy, dlatego w niektórych konkretnych modelach samochodów może być to interpretowane przez jednostkę sterującą jako „błąd spalonej żarówki”. W celu uniknięcia tego komunikatu firma OSRAM rekomenduje zastosowanie produktu LEDriving® CANBUS CONTROL UNIT, który zapewnia właściwy sygnał dla systemu wykrywania spalonej żarówki oraz nie wpływa na wydajność i trwałość lampy LED. Produkt jest łatwy do zainstalowania i jest odpowiedni dla większości modeli samochodów z automatycznym systemem wykrywania błędów w instalacji oświetleniowej.

Jakie są faktyczne powody, dla których zmiana przepisów dot. homologacji jest tak trudna? Czy może zmiana nie leży w interesie producentów samochodów?

Zmiana przepisów dotyczących homologacji jest procesem długotrwałym, ponieważ muszą być w nią zaangażowane różne jednostki. Na poziomie Unii Europejskiej są to 23 kraje oraz inni zainteresowani i muszą oni zapoznać się z szerokim zakresem zagadnień dotyczących danego tematu. Wymaga to z reguły konsultacji technicznych i społecznych, co niestety trwa. Oświetlenie samochodowe to tylko mały wycinek w gąszczu przepisów motoryzacyjnych. W obecnej chwili wydaje się, że głównym tematem jest kontrola emisji spalin silników benzynowych i wysokoprężnych. Firma OSRAM oraz inne firmy i zainteresowani popierają rozszerzenie przepisów homologacyjnych o wymienne źródła LED, zapewniające korzyści takie jak oszczędności w zużyciu energii, które będą dostępne dla wszystkich użytkowników także tych starszych modeli samochodów.

Jakie działania podejmuje Państwa firma w celu wprowadzenia zmian w przepisach? Które organizacje także o to zabiegają?

OSRAM jako innowacyjny gracz na rynku motoryzacyjnym oraz członek grupy roboczej ONZ ds. oświetlenia i lamp sygnałowych (GRE) ściśle współpracuje z organizacjami rządowymi i pozarządowymi w celu ukierunkowania zmian. Wraz z niemieckim automobilklubem ADAC oraz organizacją certyfikującą TÜV, podjęliśmy inicjatywę rozpowszechniania obiektywnej informacji na temat zalet zamienników LED w stosunku do tradycyjnych źródeł. Organizacje pozarządowe uczestniczą w procesie opiniotwórczym, aby zapewnić obiektywne opinie na ten temat. Firma OSRAM stara się również uzyskać zgodę na poziomie krajowym w Niemczech za pośrednictwem organu regulacyjnego KBA (Kraftfahrtbundesamt). Uzyskanie takiej zgody w Niemczech może mieć także wpływ na sytuację w innych krajach.

Czy w przypadku dopuszczenia retrofitów LED do zastosowania na drogach publicznych, w głównych reflektorach pojazdów nie pojawiłby się problem z zalewem rynku niskiej jakości produktami z Dalekiego Wschodu, które faktycznie mogłyby być niebezpieczne w użytkowaniu? Wiemy jak dużą rolę w przypadku takich źródeł światła pełni precyzja w produkcji i montażu. Jak można byłoby zapobiec takiemu zagrożeniu?

Wręcz przeciwnie. To właśnie obecnie obserwujemy zalew rynku produktami, które są wręcz niebezpieczne. Wszystkie dostępne rozwiązania są niehomologowane, dlatego trudno konsumentom odróżnić, które nadają się do użytku, a których powinni absolutnie unikać.

Kluczowe do rozróżniania produktów niskiej i akceptowalnej jakości jest wprowadzenie regulacji ECE. Standardy ECE wymuszają taki poziom jakości produktów, który zapewnia minimum bezpieczeństwa i dlatego regulacje dotyczące produktów LED powinny być wprowadzone i jasno określone, aby wyeliminować z rynku te produkty, które są niebezpieczne. Gdy takie przepisy powstaną, będzie konieczny także odpowiedni nadzór, który pozwoli w prosty sposób odróżnić produkty spełniające wymagania od tych, które ich nie spełniają. Na dzień dzisiejszy nie wiemy jak obiektywnie doradzić konsumentom przy wyborze. Jedynie, jak zawsze, radzimy polegać na firmach, które posiadają ugruntowana pozycję na rynku oświetleniowym, od lat dostarczają produkty wysokiej jakości i które, tak jak firma OSRAM, dostarczają swoje produkty na pierwszy montaż. Nasza renoma może być gwarantem, że oferowane rozwiązania off-road są również bezpieczne i najwyższej jakości.

źródło: motofocus.pl